Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Kto powalczy o Wrocław?

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Wciąż jeszcze żyjemy wynikami niedzielnych wyborów prezydenckich jednak już za kilka miesięcy wrocławianie staną się świadkami walki o przełamanie monopolu Rafała Dutkiewicza. Pierwszy raz od wielu lat wynik głosowania nie jest z góry przesądzony.

Krążąca we wrocławskich kuluarach anegdota głosi, że Rafał Dutkiewicz już przygotowuje swoją nastoletnią córkę Justynę do przejęcia po nim rządów. Dowodzić temu miałoby choćby wspólne pojawienie się z nią w komisji wyborczej w trakcie niedzielnego głosowania. Nim dojdzie do przekazania władzy Dutkiewicz ma nadal niepodzielnie rządzić dolnośląskim królestwem fontann. Jedynie opozycja – nie wiedzieć czemu – nie potrafi dostrzec piękna tego planu i zamierza powalczyć w jesiennych wyborach o zwycięstwo.

Osiem lat monopolu

Przed ośmiu laty startując w wyborach Dutkiewicz mógł liczyć na poparcie zarówno Platformy Obywatelskiej jak i Prawa i Sprawiedliwości. Wówczas, ze znaczących formacji jedynie Sojusz Lewicy Demokratycznej przeciwstawił swoją kandydatkę, Lidię Geringer de Oedenberg. Tamten pojedynek, był jak dotąd ostatnim emocjonującym wyścigiem o prezydenturę Wrocławia. Piętnastoprocentowa przewaga nad rywalką nie wystarczyła Dutkiewiczowi i trzeba było przeprowadzić drugą turę, w której zagłosowało na niego 64 procent wrocławian. Po czterech latach PO i PiS ponownie nie wystawiły kontrkandydatów. Wówczas jednak Geringer de Oedenberg znalazła już posadę w Europarlamencie i Dutkiewicz pewnie zwyciężył, zdobywając jeden z najwyższych wyników w kraju – 84,53 procent. Dało mu to ponad 77 procent przewagi nad drugim Januszem Dobroszem z Ligi Polskich Rodzin. Od tamtego czasu wiele się jednak we wrocławskiej polityce zmieniło i wszystko na to wskazuje, że w listopadzie czeka nas ciekawy pojedynek.

Poszukiwania przegranego

Trudno oszacować jaki jest realny potencjał wyborczy urzędującego prezydenta. W żadnych wyborach nie napotkał on bowiem na przeszkodę ze strony PO i PiS-u. Gdy jesienią przyjdzie się mu zmierzyć z silnymi kontrkandydatami jego poparcie może już nie wystarczyć na zwycięstwo w pierwszej turze.

Paradoksalnie, partie mogą wcale nie szukać najlepszej kandydatury. Wyniki wyborów w dużych miastach mają także ogólnopolski wydźwięk. Z tego powodu jest całkiem realne, że niektóre formacje zdecydują się na wystawienie kandydata mniej z nimi utożsamianego, którego ewentualna porażka nie byłaby tak destrukcyjna wizerunkowo.

Dotąd poznaliśmy jednie nazwisko Jacka Uczkiewicza z SLD. Jego kandydaturę ogłoszono oficjalnie 27 czerwca. – Tak szybkie przedstawienie kandydata świadczy o woli walki i chęci wypromowania go. Lewica nie ma nic do stracenia – zauważa politolog, dr Robert Alberski z Uniwersytetu Wrocławskiego. Obecnie lewica ma w Radzie Miejskiej tylko dwóch radnych. Trzeba jednak pamiętać, że ostatnie wybory odbyły się w bardzo niekorzystnym dla SLD okresie.

Uczkiewicz w przeszłości był wiceprezesem Najwyższej Izby Kontroli, a następnie wiceministrem finansów w rządzie Leszka Milera, skąd przeniósł się do Trybunału Obrachunkowego Unii Europejskiej. Alberski zauważa jednak, że bogata przeszłość może się stać dla kandydata SLD największym problemem – On kiedyś z Wrocławia wyszedł i trzeba go teraz znowu osadzić w lokalnej rzeczywistości. – Politolog zauważa też, że zwykle we Wrocławiu lewica wypada słabo. Widać to choćby po niedawnym wyniku Grzegorza Napieralskiego, który we Wrocławiu nie uzyskał nawet jedenastu procent. Alberski wskazuje jednak, że Uczkiewicz nawet teraz mógłby liczyć na kilkanaście procent poparcia. Wrocławska lewica ma zamiar budować swoją kampanię na opozycji wobec Dutkiewicza. W chwilę po ogłoszeniu kandydatury, Uczkiewicz krytykował brak konsultacji w sprawie Euro oraz wskazywał, że za pieniądze przeznaczone na fontannę na Pergoli można było zbudować lepsze wały na Kozanowie.

Walki o Wrocław nie odpuści z pewnością PiS. Jednak poważnym problemem dla lokalnych struktur partii jest brak wyrazistego lidera. Kilka miesięcy temu spekulowało się o wysunięciu kandydatury Aleksandry Natalli-Świat, jednak rozważania czy byłaby ona poważnym zagrożeniem dla Dutkiewicza przerwała jej tragiczna, kwietniowa śmierć. – Obecnie najbardziej oczywiste wydaje się wystawienie w wyborach Dawida Jackiewicza szefującego wrocławskiemu PiS. Może się jednak pojawić problem, bo jest on słabo rozpoznawalny we Wrocławiu – zauważa dr Alberski. Choć jak przyznaje politolog ostatnia obecność Jackiewicza na przedwyborczym wiecu Jarosława Kaczyńskiego może świadczyć o kreowaniu go na lokalnego lidera. Wydaje się jednak, że ta kampania będzie raczej okazją do wypromowania Jackiewicza z myślą o kolejnych wyborach samorządowych.

Na nadmiar potencjalnych kandydatów, może za to narzekać dolnośląskie PO. Najgłośniej rozważa się kandydatury przewodzącego wrocławskim strukturom, europosła Jacka Protasiewicza oraz parlamentarzysty Sławomira Piechoty. Obaj mogą pochwalić się dużym poparciem. Protasiewicz w ostatnich eurowyborach uzyskał na dolnym Śląsku ponad sto sześćdziesiąt tysięcy głosów, z czego 50 tysięcy we Wrocławiu. Piechota w wyborach do sejmu cieszył się poparciem trzynastu tysięcy głosujących. O tym kto ostatecznie będzie kandydatem Platformy mogą zadecydować prawybory. Do tej decyzji skłania zarząd partii uchwała partyjnej młodzieżówki. – Jestem zwolennikiem prawyborów, ale nie mam takiego zamiaru, by przekonywać zarząd do poparcia akurat mojej osoby. Prawybory mają większy sens, aby ustalić program i zamysł kampanii – studzi emocje w rozmowie z Tygodnikiem Sławomir Piechota. Poseł pytany o swoją kandydaturę, przyznaje, że propozycja taka padła ze strony Grzegorza Schetyny – Ja nie odmawiam. Mam co prawda w Warszawie wiele rozpoczętych projektów, które muszę doprowadzić do końca, ale także we Wrocławiu jest wiele elementów, które trzeba poprawić. W kontekście wielkiego poparcia dla Bogdana Zdrojewskiego, który trzy lata temu uzyskał ponad 230 tysięcy głosów, osiągając trzeci wynik w kraju, nieco zagadkowe pozostaje niewykorzystanie osoby Barbary Zdrojewskiej. Jednak jak wskazuje Alberski, przewodniczącej klubu radnych PO byłoby trudno w kampanii odciąć się od polityki prowadzonej przez Dutkiewicza, bo przez długi czas była ona jego zapleczem politycznym.

Co to znaczy dobrze rządzić

Na niekorzyść urzędującego prezydenta działa uruchomienie aparatu dużych partii politycznych. Jednak Dutkiewicz może łatwo przekuć w sukces to pozorne zagrożenie. Wystarczy przekonać wyborców, że samorząd trzeba obronić przed zdominowaniem przez partie i uczynieniem go areną walki politycznej. - Walka będzie szła o to co jest lepsze dla samorządu. Obecność partii i ich łączność z centralą czy może wręcz przeciwnie. To będzie jeden z głównych tematów kampanii wyborczej – zapowiada dr Alberski.

Otoczenie Dutkiewicza podkreślać będzie dorobek ostatnich dwóch kadencji, podczas których do Wrocławia napłynęło dużo kapitału. Jednak z pewnością kontrkandydaci będą chcieli rozliczyć go także z niepowodzeń. Już przykład ostatnich tygodni i debaty powodziowej pokazuje, że opozycja będzie się starała w każdym możliwym momencie punktować rządzącą ekipę i wykorzystywać jej potknięcia. Kandydaci będą się musieli postarać zniszczyć obraz Dutkiewicza jako polityka bliskiego ludziom. Widać to już po pierwszych wypowiedziach potencjalnych kandydatów. – Uważam, że trzeba przywrócić Wrocław zwykłym mieszkańcom. Obecna ekipa zabrnęła w abstrakcyjne ścieżki – przyznaje Piechota, pytany o to na czym Platforma chce oprzeć swoją kampanię. Jako przykład takiego postępowania poseł podaje postępowanie ekipy rządzącej w temacie miejskich przychodni zdrowia. – Namawialiśmy lekarzy by restrukturyzowali placówki tworząc Niepubliczne Zakłady Opieki Zdrowotnej. W zamian mieli otrzymać obiekty w długoletnie dzierżawy, tymczasem obecnie podpisuje się z nimi umowy na czas nieokreślony z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.

– Ważniejsze od dobrego rządzenia jest to, by ludzie sądzili, że się dobrze rządzi. Wyborcy oczekują od prezydenta aby był symbolem miasta i pracował na jego wizerunek. Tymczasem we Wrocławiu silnie dba się by to co dobre było utożsamiane z Dutkiewiczem, podczas gdy wszelki niepowodzenia już mniej – ocenia dr Robert Alberski. Niewątpliwą siłą Rafała Dutkiewicza jest także słabość lokalnej opozycji. - Udaje się mu bez większych problemów radzić sobie z Radą Miejską, choć w rzeczywistości może liczyć zaledwie na swój mniejszościowy klub radnych.

Dziś należy do nas Wrocław, jutro…

Warto zauważyć, że zbliżające się wybory nie będą oznaczać dla Dutkiewicza ubiegania się jedynie o reelekcję. Jego formacja Dolny Śląsk XXI pod antypartyjnym szyldem będzie walczyć także w kilku innych miastach regionu oraz o Urząd Marszałkowski. Te szersze ambicje polityczne tłumaczyć mogą odrzucenie przez Dutkiewicza niedawnej propozycji koalicji wyborczej z Platformą. O ile w walce o stanowiska mogłaby ona pomóc, to w szerszej perspektywie tego typu sojusz mógłby zmarginalizować Dolny Śląsk XXI i pogrzebać ewentualne przyszłe plany.

Choć obecnie zauważalny jest odwrót od zeszłorocznych ogólnopolskich ambicji politycznych, najprawdopodobniej Dutkiewicz całkowicie ich nie porzucił. Bardziej prawdopodobne jest, że zdecydował się na politykę małych kroków. Jeżeli w sejmiku uda się zdobyć satysfakcjonującą pozycję możliwe jest utworzenie na bazie Dolny Śląsk XXI formacji, która powalczy o ogólnopolskie stanowiska. Taka droga pozwoliłaby Dutkiewiczowi na płynne odejście z wrocławskiej polityki, które zdaniem Alberskiego nastąpi na cztery lata. – Mam poczucie, że będzie to jego ostatnia kadencja. Po trzech kadencjach nie ma sensu się wystawiać, kolejne wybory to coraz większe ryzyko. Lepiej odejść niepokonanym i zrobić miejsce dla następnych – prognozuje politolog.


Wojciech Sitarz



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl

Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
Znajdź wydarzenie
na naszym afiszu
Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
 
Dzisiaj
Niedziela 5 kwietnia 2020
Imieniny
Ireny, Kleofasa, Wincentego

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl